Dlaczego Gwiezdne Wojny to nie science fiction?

6
Felietony

Dlaczego Gwiezdne Wojny to nie science fiction?

Nathan, Listopad 14th, 2007 ,

Jestem olbrzymim fanem Gwiezdnych Wojen – lecz głównie tych filmowych. Moja przygoda z nimi zaczęła się jeszcze w ubiegłym wieku (jak to brzmi) – dokładniej w roku 1999, we wrześniu. Pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłem reklamówkę Epizodu Pierwszego w telewizji. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Od tamtego czasu obydwie trylogie zajmują honorowe miejsce w mojej kolekcji Science Fiction. Choć jest to błędne – dlaczego? Gwiezdne Wojny nie należą bowiem do tego gatunku.

Definicja i technobełkot

Ktoś może się nie zgodzić, ale jest to tylko i wyłącznie moja opinia. Zdefiniujmy może, czym jest Science Fiction. Oto, co na ten temat można wyczytać w Wikipedii:

Fantastyka naukowa – gatunek literacki lub filmowy (zwany też z angielskiego science fiction i określany skrótowo jako “s-f” lub “sci-fi”) o fabule osnutej na przewidywanych osiągnięciach nauki i techniki oraz ukazującej ich wpływ na życie jednostki lub społeczeństwa

Podkreślmy może słowo “przewidywanych”. A więc mamy takiego Star Treka – są ludzie, jest ziemia, jest przewidywany rozwój nauki przedstawiony za pomocą niesamowitego i zostającego na długo w pamięci technobełkotu. A teraz weźmy Gwiezdne Wojny i pierwszy lepszy film z brzegu – już na samym początku czytamy “dawno, dawno temu, w odległej galaktyce”… Gdyby jeszcze było “gdzieś w przyszłości, w odległej galaktyce” to moglibyśmy spokojnie mówić o Gwiezdnych Wojnach jako science fiction, tak jednak mówimy o czymś jedynym w swoim rodzaju.

Baśń w kosmosie

Gwiezdne Wojny można określić jako tzw. “Space Opera” – dosłownie, gwiezdna opera :). A raczej baśń, legenda. Zamiast grupki żołnieży i naukowców uwięzionych na statku zawieszonym w kosmosie mamy złego imperatora, bohaterski zakon rycerzy Jedi i ideę walki dobra ze złem. Idea ta przetacza się przez całą sagę, zarówno tą filmową jak i tą komiksową czy też pisaną.

No właśnie – saga. Ciężko mi jakoś dopasować to słowo np. do Star Treka. Ale do Gwiezdnych Wojen pasuje jak się patrzy. Jest to właśnie saga – o poświęceniu, przyjaźni. O walce dobra ze złem, bohaterskich rycerzy ze złymi lordami. Star Wars to takie “fantasy w kosmosie” – mamy rycerzy, księżniczki, imperatora, słowem wszystko, co nadaje się na dobrą opowieść ze stalowym mieczem w roli głównej. George Lucas właśnie to nakręcił, nakręcił czystą baśń fantasy w świecie zdominowanym przez technikę.

Temat ten można rozwinąć i to tak, że brakło by miejsca w komórce bazy danych na ten wpis. To co tutaj przedstawiłem stanowi tylko skromny zarys, ale przedstawia ideę tego aspektu, dlaczego Gwiezdnych Wojen nie można zaliczyć do gatunku Science Fiction. Mimo to nie zdziwcie się, jeśli od czasu do czasu coś o nich napiszę :).

Komentarzy: 6

  1. Faktycznie, Star Wars to coś niego innego i trudno to wrzucić do czystej kategorii S-F. Ta “baśniowość” właśnie tutaj odgrywa dużą rolę. Chociaż ze względu na to, że wydarzenia dzieją się w kosmosie, widzimy masę różnych ras (inteligentnych oraz nie tak bardzo ;)) to mimo wszystko “S-F” wpada do głowy niemal natychmiast.


  2. W pełni zgadzam się z wpisem do bloga. Do Gwiezdnych Wojen sf jako gatunek jest przylepiany na siłę. A przecież akcja dziejąca się w kosmosie to nie zawsze sf. Dobrze wiedzieć, że niektórzy fani GW zdają sobie z tego sprawę – do tej pory trafiałem na osoby, które spierały się, że GW to sf.


  3. Nie będę ukrywał prawdy przecież :) – ja sam nie potrafiłem na początku zrozumieć, a tymbardziej zaakceptować tego, że GW to nie SF – przecież przez tyle lat się mówiło, że to jednak science fiction. Jednak po pewnym czasie wgłebiania się w fabułę człowiek zaczyna dostrzegać, że “baśniowość” wyróżnia Gwiezdne Wojny.


Trackbacki & Pingi

  1. [...] jesteś fanem SF, czy może też tak specyficznego rodzaju kosmicznych przygód jak Star Wars (dlaczego SW to nie S-F czytaj tutaj) to z pewnością możesz znaleźć wiele ciekawych gier dla siebie – chociaż Total Annihilation [...]

  2. [...] ludzi piszących opowiadania, znam też ludzi paradujących w pancerzach szturmowców :). Co prawda Gwiezdne Wojny to nie Science Fiction ale rozumiecie ideę? :). Rób to co lubisz i to co jest związane z tym uniwersum, które kochasz [...]

  3. [...] Star Treka. O Gwiezdnych Wojnach już się wypowiadałem kilka miesięcy temu tłumacząc, dlaczego Gwiezdne Wojny to nie Science Fiction, nie miałem jednak okazji ustosunkowac się do toczącej się wokół mnie batalii. Toteż robię [...]